Po co łysemu grzebień?

Choć broda to wciąż włosy to, gdy jakiś posiadacz bujnego zarostu wyciągnie grzebień z kieszeni marynarki, koszuli w kratkę, czy o zgrozo roboczych spodni, w których pracował w warsztacie, to większość osób się dziwi. Pytanie, po co brodaczowi grzebień? Zwłaszcza temu, któremu geny, testosteron i natura oprócz włosów w dolnej partii twarzy i niżej, poskąpiły lub pozbawiły w ich miejsce zostawiając wygoloną czaszkę. Broda jako atrybut męskości nie kojarzy się z koniecznością dbania i pielęgnacji. A to błąd! O zarost trzeba dbać tak samo jak o karoserie samochodu. Bez odpowiednich zabiegów zarówno broda jak i karoseria mogą stracić swój blask.

www.pexels.com/@iiii-iiii-10613

Stylizacja brody

Jeśli jesteś posiadaczem gęstej brody, to na pewno nie raz miałeś już do czynienia ze splątanymi i rozczochranymi włosami. Jest to nie przyjemne uczucie, a w dodatku jest to bardzo nieestetyczne lub krótko mówiąc, źle wygląda. Najczęstszym problemem w takiej sytuacji jest szybkie i komfortowe wystylizowanie brody. Dużo ludzi używa do tego szczotki, jednak świetnie sprawdza się również grzebień. Tym bardziej, że jest on dużo praktyczniejszy. Zajmuje mało miejsca i wszędzie się mieści. Szczotka wystająca z kieszeni przeszkadza, wystaje i może zahaczać. Grzebień w przeciwieństwie do szczotki nie utrudnia pracy, jest dyskretny i zawsze gotowy spełnić swoje zadanie.

Kilka ruchów grzebieniem po brodzie pozwala na szybkie i efektywne uczesanie włosów. Jeśli masz już dość niesfornych i odstających kosmyków, a co za tym idzie, wyglądu złego doktora z bajek, wystarczy sięgnąć po grzebień i w kilku ruchach rozczesać brodę.

Co więcej grzebień świetnie sprawdza się do rozprowadzania kosmetyków. Jeśli nie jesteś jeszcze biegły w rozprowadzaniu balsamu lub olejku na brodzie, to dobrze jest to zrobić za pomocą grzebienia. Szybko dokładnie i w równych porcjach okiełznasz swoje włosy, bez wyrywania ich lub bez efektu źle rozmieszczonych kosmetyków. To bardzo ważne zwłaszcza dla kogoś, kto nie chce wyglądać jak zapuszczony pustelnik ze swoją długo zapuszczaną brodą.

www.pexels.com/@nkhajotia

Praktyczność grzebienia

Czemu jednak grzebień, a nie szczotka? Dlaczego w wielu sytuacjach grzebień okazuje się bardziej praktyczny niż szczotka? Otóż jak się okazuje przede wszystkim sekret tkwi w rozmiarze. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to spróbuj spakować do kieszeni szczotkę, a później spróbuj z grzebieniem. Mały grzebień do brody zmieści się w kieszeni spodni, koszuli, kurtki lub nawet w portfelu. Szczotka natomiast nie. I nie ma się co oszukiwać, jeśli mężczyzna ma zamiar zabrać ze sobą szczotkę w osobnej torbie, to nie weźmie jej w ogóle. A trudno wyglądać na mieście cały wieczór świetnie, jeśli nie ma czym poprawić włosów… działa to trochę jak ukryta szminka i puder w damskich torebkach.

Duże znaczenia ma tu również higiena. Nie mówię tu jednak o higienie brody, bo mam szczerą nadzieję, że to oczywiste dla wszystkich. Mowa tu bardziej o czystości narzędzia, którym się czeszesz. Wyczesując brodę, na grzebieniu lub szczotce, zostają odrobiny naskórka, włosy, drobinki jedzenia i kosmetyki do stylizacji włosów. W przypadku grzebienie nie jest dużym problemem to usunąć. Wystarczy wziąć go pod bieżącą wodę i umyć lub ewentualnie użyć jakiś środków czyszczących.

Dużo gorzej jest jednak ze szczotkami. W gęste włosy naturalne wbijają się wszystkie wspomniane już nieczystości i by porządnie je usunąć, musisz poświęcić nie tylko wiele czasu ale również środków i wysiłku. Zazwyczaj kończy się to sporadycznym czyszczeniem szczotki, co niesie ze sobą niszczycielskie dla brody skutki.

www.stylowybrodacz.pl

Jeśli cenisz sobie swój wygląd i lubisz mieć wszystko pod kontrolą, to dobrze jeśli w kieszeni masz grzebień do brody. Świetnie w tej roli sprawdzi się grzebień nanmu od Stylowego Brodacza, który nie tylko zajmuje mało miejsca, ale jest również kompaktowy i bardzo stylowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *