WAHL Lithium Ion – weekendowy test Test

Wiosenny test trymera WAHL Lithium Ion. Chociaż w porównaniu do WAHL Stainless Steel wygląda jak zabawka, przez użyte materiały, to jednak jego 17-częściowy zestaw robi robotę.

Trymer działa całkowicie bezprzewodowo. Żaden kabel nie krępuję naszych ruchów, a 1. godzina ładowania wystarczy na 3 godziny pracy, co jest bardzo dobrym wynikiem.
Od ponad 2 lat używam innego trymera ze stajni Wahl i jako brodacz, który potrzebuje tylko od czasu do czasu uporządkować brodę, to jedno ładowanie Stainless Steel wystarczało mi na aż 1 rok użytkowania :]. Myślę, że tak samo będzie w przypadku tego trymera.

 

 

Bardzo dużym plusem WAHL Lithium Ion jest jego zestaw, tak jak zaznacza producent — zestaw składa się z 17 elementów. W zestawie są 4 głowice i 7 nakładek grzebieniowych, super przydatną rzeczą jest podstawka, która pomoże uporządkować wszystkie elementy. Jednak sam mam mały niedosyt, ponieważ przyzwyczaiłem się do różnego rodzaju woreczków transportowych/turystycznych, a w tym zestawie tego brakuje.

 

Cały zestaw:

Wygląd. Tak jak wspomniałem na początku recenzji, trymer przypomina zabawkę, ponieważ jest lekki ( to jest plus) i wykonany z plastiku i gumy.
Rączka trymera wykonana jest z czarnej gumy, co zapewnia pewny chwyt, jednak przyczepia się do niej cały bród z otoczenia i ciężko jest to doczyścić :/ — wiec mam mieszane uczucia co do takiego rozwiązania.

 

Golenie. Jak to w każdej nowej maszynce, wszystko działa doskonale. Używam trymerów i maszynek Wahl już od dawna i jednego jestem pewny – mają dobre plastikowe nasadki oraz bardzo trwałe ostrza!

Cena: 249-299 zł

Oceny:
wygląd: 3/5
dokładność golenia: 5/5
cena: 3/5
dodatki: 4,5/5

Średnia: ok. 3,9/5